joomla templates top joomla templates template joomla

"W rękach nie miałem nic, co stanowiłoby zagrożenie". 34-latek tłumaczy się z ataku na prezydenta

włącz . Opublikowano w Wybory prezydenckie 2015

Mężczyzna, któremu prokuratura zarzuca usiłowanie czynnej napaści na prezydenta, przekonuje, że jest niewinny.

Z relacji Remigiusza Dominiaka wynika, że chciał jedynie zaprezentować prezydentowi ulotki antyaborcyjne i porozmawiać na ich temat.

czytaj również: Zaatakowano prezydenta - tłum wygwizdał Bronisława Komorowskiego

 

- W lewej ręce trzymałem reklamówkę, a w prawej ulotkę. W sposób widoczny chciałem zaakcentować, że ręce są zajęte i tam nie ma nic, co stanowiłoby zagrożenie - powiedział Remigiusz Dominiak. Prokuratura nie zmieniła jednak zarzutów postawionych mężczyźnie.

- Dwa główne zarzuty to usiłowanie czynnej napaści na urzędującego prezydenta i stawianie czynnego oporu funkcjonariuszom policji - poinformował Artur Krause z Prokuratury Okręgowej w Toruniu.