joomla templates top joomla templates template joomla

Wydało się? PO, poseł Neumann podsłuchuje, śledzi PiS i Kaczyńskiego. Potwierdził to w "Kawie na ławę". Będzie wniosek do prokuratury?

włącz . Opublikowano w Kraj polityczne komentarze

 
Zdaniem „totalnej” opozycji to PiS inwigiluje opozycję, społeczeństwo, a nawet pozbawia ludzi prawa do prywatności, wolności zgromadzeń itp. Okazuje się że nic bardziej mylnego i to właśnie opozycja „inwigiluje” Jarosława Kaczyńskiego, a także PiS. Potwierdza to poseł PO Sławomir Neuman w programie „Kawa na ławę” prowadzonym przez Bogdana Rymanowskiego. 
 
Ta wypowiedź może zadziwić chyba wszystkich dotychczasowych zwolenników walczących o wolność zgromadzeń, wolność słowa, czy prawa do prywatności, przeciwników inwigilacji.  
 
 
 
Okazuje sie, że nie kto inny jak właśnie Platforma Obywatelska, a może nawet sam poseł Sławomir Neumann co potwierdza w programie Bogdana Rymanowskiego „Kawa na ławę” śledzi, podsłuchuje, inwigiluje Jarosława Kaczyńskiego, a może nawet cały PiS. 
 
- Co do zasady podsłuchiwanie osób, a już w szczególności osób trzecich jest nielegalne i karalne - 
 
Ze słów posła Neumanna jakie padają na wizji wynika, że opozycja ma niemal „studio nagrań” na nowogrodzkiej i zna każdy ruch i każde słowo, ustalenie jakie zapadają pomiędzy politykami PiS-u, a prezesem Jarosławem Kaczyńskim. 
 
Poseł Neumann w programie „Kawie na ławę” informuje chociażby kto brał udział w spotkaniach na "Nowogrodzkiej" przed zawetowaniem przez prezydenta RP Andrzeja Dudy ustaw „sądowych”:
 
- „To na Nowogrodzkiej w dzień, kiedy Pan prezydent zawetował dwie ustawy były narady najważniejszych polityków PiS-u, tam także były dwie osoby, które tę spółkę założyły” - mówił poseł Neumann o Polskiej Fundacji Narodowej prowadzącej kampanie „Sprawiedliwe Sądy”.
 
 
Sama wiedza o tym, że ktoś przybył w dane miejsce świadczy tylko o „obserwacji” Jarosława Kaczyńskiego lub samej siedziby Prawa i Sprawiedliwości na ul. Nowogrodzkiej w Warszawie. Jednak poseł - jak twierdzi - posiada sporo głębszą wiedzę co do odbywających się tam spotkań. Wiedza taka może wynikać jedynie albo z przecieku osoby biorącej udział w spotkaniu - co jest raczej mało prawdopodobne - albo z podsłuchiwania osób biorących w tym spotkaniu udział. Sławomir Neumann dysponuje na przykład wiedzą co do decyzji jakie zapadają w gabinetach PiS-u i się z tym wcale nie kryje:
 
- „Tam zapadła decyzja, aby osoby wykupiły domenę sprawiedliwe sądy i następnego dnia się to wydarzyło”. 
 
To nie pierwsza wypowiedź w której poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann twierdzi, że wie co się dzieje na Nowogrodzkiej i to nie tylko kto i kiedy do niej przybywa, ale również jakie zapadają decyzje i kto w nich uczestniczy - i to nie tylko w tym konkretnym programie. 
 
 
 
W programie „Kawa na ławę” prowadzący program Bogdan Rymanowski w pewnym momencie, po kolejnych „przeciekach” prezentowanych przez posła, nie wytrzymał i spytał wprost: 
 
- „Czy opozycja ma jakieś służby specjalne na Nowogrodzkiej?” 
 
Przewodniczący Klubu Platformy Obywatelskiej Sławomir Neumann z uśmiechem na twarzy potwierdził:
 
- „Nooo .. „
 
Czy tego typu sprawa nie powinna trafić do prokuratury? Jeżeli nie sam poseł, ale przykładowo jakiegoś typu informator stosuje podsłuch lub innego typu działania operacyjne to powinien to w obliczu prawa ujawnić. Jedyny przypadek chroniący dane informatora to sytuacja, jeżeli jednym z podmiotów jest podmiot prawa prasowego, w każdym innym tajemnica nie obowiązuje, a nawet poseł jako obywatel ma obowiązek o tym prokuraturę, lub inną służbę poinformować. 
Jest jeszcze oczywiście inna możliwość, że poseł zwyczajnie:
 
- Ściemnia i kłamie i świadomie okłamuje wyborców wciskając im "kit" - 
 
Jedyny sposóbm, aby to zweryfikować to wezwać posła do prokuratury, gdzie będzie musiał pod odpowiedzialnością karną zeznać kto jest jego źródłem, lub że "fantazjuje".