joomla templates top joomla templates template joomla

Zbigniew Wassermann o raporcie Pitery

włącz . Opublikowano w Kraj polityczne komentarze

„To jest raport w stylu Pitery - już nieco zdezaktualizowany i wcale nierewelacyjny” - ocenia raport minister ds. walki z korupcją Julii Pitery na temat przebiegu prac nad ustawą hazardową w latach 2008-2009 członek komisji śledczej ds. afery hazardowej Zbigniew Wassermann.

„Ustalenia, o których mowa w raporcie, można było bez trudu znaleźć znacznie wcześniej np. w dokumentach utworzonych przez ministra Kapicę, choćby w jego notatce opisującej spotkanie z premierem Tuskiem i ministrem Rostowskim. Wiceminister finansów tłumaczył wtedy szefowi rządu, że przedłużenie się w czasie (wówczas o 18 miesięcy) procedowania nad ustawą wynikało z aktywności ministra Szejnfelda, z nadmiernego zainteresowania Zbigniewa Chlebowskiego. Kapica uważał, że były to umyślne działania mające na celu opóźnić wejście w życie ustawy i o tym też napisał w notatce. Zatem już wtedy pojawiały się sygnały o nieprawidłowościach” - twierdzi Wassermann.

„W pełni zgadzam się z ustaleniami o wycofaniu się z dopłat przez Mirosława Drzewieckiego, ale to jest sprawa oczywista, nie żadna nowość. Na podstawie prac komisji trzeba dojść do takiego wniosku.

Niewiarygodne są tłumaczenia zarówno Drzewieckiego, jak i pani dyrektor Rolnik, że nie wiedzieli, co podpisują i że ich intencje były inne niż wynikało to z treści podpisanego przez jeszcze wtedy Ministra Sportu pisma wycofującego dopłaty.

Poza tym raport bardzo delikatnie traktuje warstwę kryminalną tych działań. Pojawia się w nim stwierdzenie, że nie było korzyści majątkowych. A przecież prokuratura jest jeszcze daleka od zakończenia śledztwa o przestępstwa korupcyjne i przekroczenie uprawnień.

Raport Julii Pitery to potwierdzenie tego, co można było bez trudu znaleźć w dokumentach. Szkoda, że powstał tak późno, bo do takich ustaleń można było dojść na bieżąco.” - komentuje Wassermann.

Działania ministerstwa sportu były nierzetelne, nieprzejrzyste i wykraczające poza zasady uzgadniania aktów normatywnych - to wnioski zawarte w raporcie minister ds. walki z korupcją Julii Pitery na temat przebiegu prac nad ustawą hazardową w latach 2008-2009.

„Działania ministerstwa były nierzetelne oraz nieprzejrzyste pod względem rzeczywistych intencji i celów podejmowanych decyzji, a w najistotniejszych aspektach wykraczające poza przyjęte zasady uzgadniania aktów normatywnych” - czytamy w dokumencie przekazanym w środę PAP przez Piterę.

Efektem tych działań - napisała minister - było zgłaszanie propozycji zmian do projektu noweli ustawy hazardowej sprzecznych z wewnętrznymi ustaleniami, nieuzgodnionych z kluczowymi, odpowiedzialnymi departamentami ministerstwa bądź też takich, co do których nie można przedstawić wiarygodnego uzasadnienia. W raporcie podkreślono jednak, że ujawnione w kontroli nieprawidłowości nie zakłóciły w sposób istotny przebiegu procesu legislacyjnego.

Pitera jako mało wiarygodne oceniła wyjaśnienia dyrektor generalnej ministerstwa sportu Moniki Rolnik dotyczące pisma z 30 czerwca 2009 r., w którym (jak tłumaczono później, w wyniku błędu) resort wycofywał się z poparcia dla dopłat do gier. Rolnik zeznawała przed hazardową komisją śledczą, że treść tego dokumentu była wynikiem niezrozumienia przez dyrektora Departamentu Prawno-Kontrolnego MSiT Rafała Wosika polecenia, które wydał ówczesny szef resortu Mirosław Drzewiecki. Były minister mówił sejmowym śledczym, że nie chodziło mu o wykreślenie zapisów dot. dopłat, a jedynie zmianę uzasadnienia dotyczącą tego fragmentu ustawy.

Z kolei z raportu Pitery wynika, że e-maile Wosika w sprawie przygotowywanego pisma zawierały w tytułach sformułowanie „rezygnacja z dopłat”, co - jak napisała Pitera - wskazuje, że „autor (pisma), jak i osoby opiniujące mieli świadomość, że dotyczyło ono rezygnacji z dopłat, a nie wyłącznie zmiany uzasadnienia”.

Resort sportu nie zgadza się z raportem Pitery. „Mamy poważne zastrzeżenia do tego raportu i na pewno będziemy się od niego odwoływać, na co mamy dwa tygodnie” - powiedział PAP rzecznik prasowy Ministerstwa Sportu i Turystyki Jakub Kwiatkowski. Według niego, raport Pitery jest mało konkretny, a zastrzeżenia co do pracy resortu sportu są nieuzasadnione.

Treść raportu, który jako pierwsze opisało Radio TOK FM zawiera wyniki kontroli przeprowadzonej zaraz po ujawnieniu tzw. afery hazardowej w trzech ministerstwach - finansów, sportu oraz gospodarki.

Prace w Ministerstwie Finansów nad projektem zmian w ustawie hazardowej w latach 2008-2009 należy uznać za przewlekłe i nieskuteczne - oceniła w raporcie nt. przebiegu prac legislacyjnych nad tą nowelą minister ds. walki z korupcją Julia Pitera.

Pitera zaznaczyła, że po 18 miesiącach prac projekt noweli nie został przedłożony Radzie Ministrów. W jej ocenie wpływ na to miały zarówno okoliczności niezależne bezpośrednio od resortu finansów, jak i „nieprawidłowości i zaniedbania” w działaniach samego ministerstwa.

Według Pitery prace nad nowelizacją ujawniły „wiele słabości systemowych dotyczących zarówno procedury legislacyjnej, jak i przepisów w sprawie lobbingu”.

W raporcie Pitera napisała, że nie dopatrzyła się „istotnych naruszeń” ustawy o działalności lobbingowej, jeśli chodzi o działanie resortu finansów, ale zaznaczyła, że „stwierdzono luki w wewnętrznych regulacjach dotyczących lobbingu”.

„Spotkania przedstawicieli MF z zawodowym lobbystą zostały należycie zaprotokołowane, natomiast nie udokumentowano spotkań z podmiotami nie będącymi zawodowymi lobbystami, co należy ocenić jako działanie niewłaściwe, bowiem nie sprzyjało to przejrzystości procesu legislacyjnego” - napisała.

Pitera zarzuciła Ministerstwu Finansów i odpowiedzialnemu za projekt wiceministrowi Jackowi Kapicy, że zabrakło wypracowanej w należytym stopniu koncepcji nowelizacji. „W okresie październik 2008 - marzec 2009 powstały aż 4 nowe wersje projektu” - zwraca uwagę w raporcie.

Zdaniem Pitery taka sytuacja wynikała m.in. z tego, że prace nad projektem odbywały się na poziomie departamentu merytorycznego, bez wsparcia departamentu legislacyjnego MF, co - jej zdaniem - było niezgodne z przepisami wewnętrznymi resortu.

Według Pitery „działaniem nierzetelnym” było też to, że resort finansów wśród przyczyn podjęcia prac nad nowelą podawał konieczność zapewnienia dodatkowych środków na organizację Euro 2012, podczas gdy w przekazanym do uzgodnień międzyresortowym projekcie nie zamieszczono rozwiązań zapewniających środki na ten cel. „Wynikało to z faktu, że opracowanie założeń odbyło się bez uprzedniej konsultacji z Ministerstwem Sportu i Turystyki, które już na pierwszym etapie podważyło zasadność takiego rozwiązania” - oceniła.

Zastrzeżenia Pitery budzi również to, że przebieg dwóch konferencji uzgodnieniowych w MF z udziałem przedstawicieli różnych ministerstw nie był dokumentowany, lecz sporządzono z niego jedynie protokół rozbieżności.

Resort finansów na razie nie komentuje raportu Pitery. „Takiego raportu osobiście nie widziałam i nie mam wiedzy, czy wpłynął on do Ministerstwa Finansów. Jeśli wpłynął, to na pewno się do niego wkrótce odniesiemy” - powiedziała PAP rzecznika resortu finansów Magdalena Kobos.