joomla templates top joomla templates template joomla

"RZUCAMY WYSOKIE OBCASY"

sld.org.pl; prof. Joanna Senyszyn włącz . Opublikowano w Kraj polityczne komentarze

senyszyn: LETNIA AKCJA "RZUCAMY WYSOKIE OBCASY"

 

Męski szowinizm jest wszechobecny. Jego przejawy są uwarunkowane kulturowo. Bardzo często brutalne akty przemocy wobec kobiet dokonują się ich rękami, co znosi bezpośrednią odpowiedzialność panów życia i śmierci. To nie ojciec, ale matka Chinka łamała swojej córce kości śródstopia, podwijała palce, z wyjątkiem dużego i ściśle bandażowała. Nienaturalnie małe (7-10 cm), kalekie stópki, zwane złotymi lub białymi liliami, w rzeczywistości przypominały raczej świńskie repetki. Sprawiały ich posiadaczkom niewyobrażalne cierpienia. Gniły, śmierdziały, utrudniały lub wręcz uniemożliwiały poruszanie się, powodowały kołyszący chód. Podniecało to zboczonych, bogatych mężczyzn, którzy nie chcieli innych żon niż tak okaleczone. To wystarczało, by kobiety torturowały siebie i swoje córki. Bestialski proceder utrzymywał się prawie 2 tysiące lat. Został zakazany dopiero w ChRL.

Wydawałoby się, że z tamtej okrutnej tradycji nic nie zostało. A przecież wysokie obcasy nie są niczym innym, jak jej podzwonnym. Współczesnej kobiecie wmawia się, że powinna chodzić w butach na wysokich obcasach, gdyż to ją podwyższy, wysmukli, optycznie zmniejszy stopy, zapewni atrakcyjny chód, a w konsekwencji podniesie seksualną atrakcyjność. Matki-Polki, jak ongiś Matki-Chinki, wmawiają to córkom i głupota przechodzi z pokolenia na pokolenie.

Promocja wysokich obcasów, jako symbolu i kwintesencji kobiecości, to jedynie szkodliwy stereotyp kulturowy. Szpilki z wąskimi czubkami deformują stopy w podobny sposób, choć nie tak skutecznie, jak chińska tortura. Noszenie wysokich obcasów powoduje płaskostopie poprzeczne, halluksy, zwyrodnienie stawów kolanowych i biodrowych, skrzywienie kręgosłupa, częstsze zwichnięcia i złamania oraz szereg innych dolegliwości. Leczenie znacznej ich części jest finansowane przez NFZ. Całe społeczeństwo płaci za przekonanie, że na obcasach kobiety wyglądają lepiej. Czy osoby ulegające temu stereotypowi myślowemu nie powinny płacić znacznie wyższej składki na ubezpieczenie zdrowotne?

Przestańmy się czarować. Gdyby wysokie obcasy były wygodne i zdrowe nosiliby je mężczyźni. Wielu z nich bardziej potrzebuje podwyższenia i wyszczuplenia niż kobiety, a jednak nie przychodzi im do głowy, by dla wyglądu męczyć się i narażać zdrowie. Pora wreszcie jasno powidzieć, że jesteśmy z natury atrakcyjniejsze i doprawdy nie potrzebujemy sobie niczego dodawać ani ujmować. A już na pewno nie kosztem zdrowia.

Większość kobiet tak się przyzwyczaiła do wysokich obcasów, że nie wyobraża sobie bez nich życia. Są wręcz przekonane, że to ich świadomy wybór, a nie kulturowy przymus. Dokładnie tak, jak wiele muzułmanek uważa, że nosi chusty z własnej woli. Nic bardziej błędnego. Obcasy, chusty to wynik terroru stosowanego przez mężczyzn i uległe, podporządkowane im kobiety.

Francja wydała zakaz noszenia chust, aby pomóc muzułmankom wyzwolić się z religijnej opresji. Bez zakazu nie potrafiłyby tego dokonać. Czy w wypadku wysokich obcasów też trzeba drastycznych, prawnych regulacji? Czy mądre, wykształcone, piękne kobiety Zachodu bez ustawowego zakazu nie zrozumieją, że nie trzeba się katować na koturnach, szpilkach, platformach, by podobać się mężczyznom?

W oczekiwaniu na mentalno-obuwniczy przełom, ogłaszam letnią akcję: "RZUCAMY WYSOKIE OBCASY".

To równie ważne dla naszego zdrowia, jak rzucenie palenia czy pozbycie się zbędnych kilogramów. I równie trudne. Wszak jesteśmy niewolnikami niezdrowych przyzwyczajeń i kulturowych stereotypów. Kiedyś uważaliśmy, że papieros jest seksowny, dodaje uroku, męskości. Teraz przeciwnie. Tak samo będzie z wysokimi obcasami. Trzeba zacząć myśleć, że to jeden z przejawów zniewolenia kobiet, a rezygnacja ze szpilek - jeden z warunków zdrowia i prawdziwego równouprawnienia.

Zachęcam Polki do solennego postanowienia: od jutra rzucam wysokie obcasy. Letni czas sprzyja odwykowi. Na wakacjach zazwyczaj chodzimy w wygodnym obuwiu. Szczęśliwie minęły czasy, gdy na Giewont panie wchodziły na szpilkach, a panowie w czarrnych garniturach, odpalając papierosa od papieroa. Świat się zmienia. Warto porzucić szkodliwe przyzwyczajenia. Piszcie o swoich doświadczeniach w rzucaniu szpilek. Na znak udziału w akcji przypinajmy sobie kokardki z kolorowych sznurowadeł.

Zachęcam wszystkie media, aby włączyły się w moją akcję. Liczę zwłaszcza na Gazetę Wyborczą. Gdyby, na dobry początek, zmieniła tytuł swojego ciekawego, poczytnego dodatku na "Niskie obcasy", byłby prawdziwy hit.