joomla templates top joomla templates template joomla

Jerzy Buzek w Newsweeku o polskiej prezydencji

platforma.org włącz . Opublikowano w Kraj polityczne komentarze

„Na polską prezydencję przypada początek prac nad wieloletnim budżetem Unii. A więc tak naprawdę przyszłością, rozwojem, konkurencyjnością i innowacyjnością UE i każdego kraju, w tym Polski, z osobna” – mówi w wywiadzie zamieszczonym na stronie internetowej newsweek.pl przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek, eurodeputowany PO.

Newsweek: Będziemy w stanie wnieść coś nowatorskiego do rozwoju UE, czy tylko ograniczymy się do pasywnego administrowania?
Jerzy Buzek: Oczekiwania wobec polskiej prezydencji są bardzo duże, co podkreślają zarówno moi koledzy z Parlamentu Europejskiego jak również premierzy w czasie spotkań bilateralnych. Jesteśmy największym państwem spośród nowych krajów unijnych. Najlepiej, jak do tej pory, poradziliśmy sobie z kryzysem. A naszym największym kapitałem jest ponad 70% poparcie dla integracji europejskiej w naszym społeczeństwie. To daje szanse na wniesienie nowej energii, na zmianę obecnie dość pesymistycznego nastroju w Unii. A to właśnie jest dzisiaj, w czasie kryzysu, najbardziej potrzebne.

Na polską prezydencję przypada początek prac nad wieloletnim budżetem Unii. A więc tak naprawdę przyszłością, rozwojem, konkurencyjnością i innowacyjnością UE i każdego kraju, w tym Polski, z osobna. Te decyzję przekładać się będą na wydatki na infrastrukturę, na finansowania badań i nowych technologii np. w zakresie bezpiecznego, efektywnego wykorzystania polskiego węgla, czy wreszcie wydatki na rolnictwo, które stanowczo powinny mieć lepszą i nowoczesna strukturę. Podczas naszej prezydencji podpisany zapewne zostanie traktat akcesyjny z Chorwacją, a Bułgaria i Rumunia zostaną pełnoprawnymi członkami strefy Schengen. Nie można zapominać o deklaracji Polski w sprawie pomocy budowania demokracji w krajach Afryki Północnej. To co Pani nazywa „pasywnym administrowaniem” jest też szalenie ważne. Prezydencję ocenia się także po tym jak potrafi zorganizować dziesiątki najważniejszych europejskich i światowych spotkań, które odbędą się w Polsce. Jak organizuje i zarządza spotkaniami Rady, w której polscy ministrowie kierują działaniami wszystkich unijnych ministrów, każdy w swoim sektorze. Jest też ogromne zadanie współpracy z Parlamentem Europejskim w tworzeniu europejskiego prawa. To ostatnie może stanowić nawet połowę dorobku polskiej prezydencji.

Czy rządząca PO nie będzie bardziej zainteresowana prowadzeniem kampanii wyborczej, która uporządkuje scenę polityczną na 4 lata niż krótkotrwałą prezydencją?
Spełnianie obowiązków związanych z prezydencją jest pierwszym zadaniem polskich władz, a więc rządzącej koalicji. Następna taka szansa, aby Polska mogła naprawdę zaistnieć i zdobyć silną pozycję, nastąpi za 14 lat. Wszystkie partie polityczne powinny wesprzeć działania prezydencji, tak jak to się działo podczas ostatnich prezydencji np.; szwedzkiej, hiszpańskiej, belgijskiej i węgierskiej. Wiele też zależy od nas, milionów polskich obywateli. Odwiedzą nas miliony obcokrajowców i dobrze zaprezentować się jako dojrzały, dobrze zorganizowany, ale też ciekawy i atrakcyjny kraj. To nam będzie procentowało przez lata. Nie pierwszy raz w historii Unii kampania wyborcza trafia na czas prezydencji. Wierze, że zwycięży rozsądek i dobro wspólne a kampania nie „rozłoży” nam prezydencji.