joomla templates top joomla templates template joomla

"Siewcy śmierci na ulicach". Ekspert chorób zakaźnych bez ogródek o efektach ulicznych protestów feministek. "Za kilka tygodni to my lekarze będziemy musieli podejmować decyzję komu dać respirator"

Agencja/eReporter24; video: tvn24/x-news włącz . Opublikowano w Kraj COVID-19

 
Doktor Agnieszka Szarowska w mocnych słowach określiła uczestników ulicznych protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie 
aborcji eugenicznej.
 
Doktor Szarowska jest lekarzem chorób zakaźnych, pełnomocnikiem dyrektora CSK MSWiA ds. COVID-19. W jednym z wywiadów  przestrzega, że obecna sytuacja na ulicach polskich miast będzie mieć złe skutki dla polskiej służby zdrowia walczącej z pandemią koronawirusa.
 
 
- "Teraz mamy prawdziwą falę. Mamy prawdziwe Bergamo w Warszawie. Mamy prawdziwą Lombardię w Polsce. Pokazujecie państwo to, co dzieje się na ulicach. Niestety siewcy śmierci chodzą i w tłumie, gdzie zalecenia był proste: maksymalne zgromadzenia do dziesięciu osób. Tutaj widzę dużo więcej niż dziesięć osób" - mówiła komentując film przedstawiający protestujących na ulicach.
 
Jej zdaniem to przyzwyczajenie spowodowało rozluźnienie dyscypliny, co przełożyło się na wzrost zachorowań.
 
- "Jest tak źle, bo przestaliśmy zwracać uwagę na to, że wirus jest obok nas. Przyzwyczailiśmy się do wiadomości, które były codziennie dostarczane od marca, że mamy na siebie uważać, że mamy zakładać maski, że mamy utrzymywać dystans" -
 
 
- "Myślę, że efekty tego, co aktualnie dzieje się na ulicach, my lekarze, pielęgniarki, ratownicy odczujemy za dwa, trzy tygodnie. Gdzie to my będziemy musieli podjąć decyzję i zdecydować, komu dać respirator, a komu nie" -
 
Tymczasem na niektórych ulicach miast trwa 16. dzień protestów przeciwko zaostrzeniu prawa antyaborcyjnego po wyroku Trybunału Konstytucyjnego kierowanego przez Julię Przyłębską. W piątek manifestację zorganizowano m.in. w Łodzi. Kilkaset osób maszerowało tam wzdłuż ul. Piotrkowskiej
 
- "Mam nadzieję, że ten impet oddolny nie zginie" - mówi jedna z protestujących odnosząc się do antyrządowych demonstracji.