joomla templates top joomla templates template joomla

ZNP mówimy "nie" okrągłemu stołowi, chcą protestować do wakacji? 2 tys. szkół już w zeszłym tygodniu odstąpiła już od strajku. Pikieta nauczycieli przed Ministerstwem Edukacji

TVN24/x-news włącz . Opublikowano w Kraj polityka

Nauczyciele z całej Polski zebrali się, by demonstrować przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie. Przewodniczący Związku Nauczycieli Polskich Sławomir Broniarz podkreślił, że strajkujący - wbrew oskarżeniom padającym ze strony rządzących - nie są zasklepieni w swoich oczekiwaniach i poszli na ustępstwa w negocjacjach z rządem.
 
 
– Byliśmy obarczani i oskarżani tym, że jesteśmy kostyczni, że jesteśmy niereformowalni, że tylko oczekujemy, że nie jesteśmy elastyczni. Ale to myśmy zeszli z tego postulatu tysiąca złotych, proponując 30-procentowy wzrost wynagrodzenia – powiedział szef ZNP.
 
 
– Strona rządowa uznaje, że jest to zero elementu negocjacyjnego. Zatem czekamy na stanowisko rządu, na ile rząd jest w stanie się posunąć w tej sprawie – dodał Broniarz.
 
Rządowe propozycje dla nauczycieli to prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. (9,6 proc. podwyżki we wrześniu plus wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia), skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji. Rząd przedstawił także nowy kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy.
 
Forum Związków Zawodowych i Związek Nauczycielstwa Polskiego w trakcie negocjacji zmodyfikowały oczekiwania (początkowo upominały się o tysiąc zł podwyżki), obecnie postulują 30 proc. podwyżki rozłożonej na dwie tury – 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września br.
 
 
Podczas protestu nauczycieli przed gmachem Ministerstwa Edukacji Narodowej Anna Schmidt-Fic z inicjatywy „Protest z Wykrzyknikiem” odczytała list do premiera Mateusza Morawieckiego sygnowany przez przedstawicieli oświaty. Nie ma w nim poparcia dla pomysłu oświatowego "okrągłego stołu" na Stadionie Narodowym. Sygnatariusze listu uznali, że nie jest to odpowiednia forma debaty nad oświatą, nazywając pomysł jednodniowym happeningiem. 
 
- Zbliża się w piątek tak zwany okrągły stół premiera Morawieckiego. Mówimy "nie" takiej inicjatywie. Taka rozmowa i debata o edukacji musi się odbyć. Chcemy tego, ale na to potrzeba czasu. W sytuacji nabrzmiałego konfliktu między rządem, a nauczycielami w trakcie trwającej akcji strajkowej, nie ma miejsca na rozmowy na tematy wykraczające poza przedmiot sporu. Zbudowanie trwałego i nowoczesnego systemu oświatowego to zadanie, którego nie można realizować podczas jednodniowego happeningu nazwanego okrągłym stołem – powiedziała Anna Schmidt-Fic.