joomla templates top joomla templates template joomla

"Putinowskie" standardy w TVN24. Nie podobało się prowadzącej to co mówi gość, wyprosiła go z programu. Takiej sytuacji nie było nigdy nawet w telewizji publicznej

Agencja/eReporter24; fot: Archiwum włącz . Opublikowano w Kraj polityka

 
Wciąż wiele osób ma w oczach widok wypraszanego z telewizji rosyjskiej polskiego eksperta, który został niema wyniesiony, kiedy zaczął mówić niewygodne dla prowadzącego rzeczy. Okazuje się, że putinowskie standardy obowiązują nie tylko za wschodnią granica, ale też w Polsce. Prowadząca program w TVN24 wyprosiła gościa, kiedy ten zaczął mówić niewygodne rzeczy Takiej sytuacji nie było chyba jeszcze nigdy w sytuacji polskiej telewizji 
 
Posłowie  z różnych stron sceny politycznej mówią często rzeczy ostre, trudno akceptowalne dla rozmówcó, jednak przypadku wyprowszenia ze studia w telewizji, która podobno wspiera demokrację, nie było. 
 
W trakcie rozmowy w TVN24 poseł Jacek Żalek został zapytany, czy podpisałby się pod słowami europosła PiS Joachima Brudzińskiego, który na Twitterze umieścił wpis ze zdaniem
 
- "Polska bez LGBT jest najpiękniejsza" -
 
W późniejszych wpisach szef sztabu organizacyjnego walczącego o reelekcję Andrzeja Dudy doprecyzował, iż chodziło mu o to, że
 
- "Polska bez ideologii LGBT jest piękniejsza" - przy czym posęł odnosił się do ideologii o czym zresztą napisał - "Szanuję każdego człowieka i nic mnie nie interesuje, jakie ma preferencje seksualne. Tolerancja tak, afirmacja nie" - dodał Brudziński.
 
 
- „Ja rozumiem, że chodzi o ideologię...” - zaczął odpowiedź Żalek.
 
- „Nie, jest napisane wyraźnie: Polska bez LGBT jest najpiękniejsza” - powiedziała prowadząca program, który emitowany był po tym, jak Brudziński opublikował wyjaśnienia swego wcześniejszego wpisu, a więc prowadząca musiała znać również szerszą wypowiedź Brudzińskiego. 
 
- „Ale co to jest LGBT, może mi pani powiedzieć?” - odparł Żalek. Na odpowiedź Katarzyny Kolendy-Zaleskiej, że "to są wszyscy ludzie: homoseksualiści..." poseł Porozumienia zareagował śmiechem. Co ciekawe media liberalne i posłowie twierdzą, że nie ma czegoś takiego jak ideologia LGBT. 
 
– „Nie, to nie są ludzie, tak jak...” - stwierdził.
 
- Słucham? Jak to, "to nie są ludzie"? Co pan mówi? - przerwała dziennikarka.
 
Jacek Żalek odparł, że "to nie są ludzie, to jest ideologia".
 
- „Są jakieś granice, także w tym programie. Tak że ja bardzo panu podziękuję za naszą dzisiejszą rozmowę” - oświadczyła prowadząca.
 
- „Pani redaktor, pani sugeruje, że jak nie było LGBT to nie było homoseksualistów? Czy może się pani ocknąć? Ja rozumiem, że jest gorąco, ale bym bardzo prosił... „ - powiedział poseł
 
- „Pan mnie obraża od początku tego programu, tak że ja bardzo panu dziękuję” - powiedziała dziennikarka, kończąc rozmowę z Żalkiem i wracając do pytania drugiego gościa, którym był były członek rządu Donalda Tuska, szef sztabu Szymona Hołowni Jacek Cichocki.
 
Najwyraxniej prowadząca nie do końca zrozumiał odpowiedź posła, który nie ustosunkował się do konkretnych osób, ale do samej ideologii. Niezaleznie od tego prowadząca weszłą w rolę polityka.