joomla templates top joomla templates template joomla

Miała być promocja równości i tolerancji. Tymczasem wyszydzano katolików, atakowano chrześcijańskie wartości, a także osoby o odmiennych poglądach politycznych

TVN24/x-news; fot: tvpinfo włącz . Opublikowano w Kraj polityka

Choć obecny na Paradzie Równości prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, patron wydarzenia, zapewniał, że „chodzi w nim o tolerancję dla wszystkich”, nie obeszło się w jego trakcie bez licznych incydentów. W czasie parady wyszydzano m.in. katolików i atakowano chrześcijańskie wartości, a także osoby o odmiennych poglądach politycznych.
 
 
Po raz 19. ulicami Warszawy przeszła Parada Równości. Impreza objęta była patronatem prezydenta miasta. Według informacji policji pochód miał około 4 kilometry długości. Rafał Trzaskowski podkreślił, że nie każdy musi chodzić na Paradę Równości, ale każdy powinien szanować prawa mniejszości. Prezydent stolicy dodał, że Parada Równości to uczenie postawy otwartości i tolerancji, a takie imprezy odbywają się w wielu polskich miastach.
 
 
Trzaskowski podziękował też gościom z zagranicy, w tym ambasadorom z Wielkiej Brytanii, Kanady czy Belgii, którzy pojawili się na paradzie.
 
Po przemówieniu Parada Równości wyruszyła sprzed Pałacu Kultury i Nauki. Jej uczestnicy przeszli ulicami Świętokrzyską, Marszałkowską, Waryńskiego, al. Armii Ludowej, al. Niepodległości, Chałubińskiego, Alejami Jerozolimskimi przed PKiN.
 
 
Według ratusza w wydarzeniu wzięło udział 47 tysięcy ludzi, natomiast organizatorzy mówią o 80 tysiącach. Po godzinie 17 Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji poinformował, że nie było bardzo poważnych incydentów.