joomla templates top joomla templates template joomla

Wytykani, może nawet zastraszani nauczyciele, którzy nie przystąpili do strajku. Zdaniem Broniarza jest odwrotnie zastraszani są Ci którzy przystąpili?

R.Ż/eSerwis.info; video/foto: tvn24/x-news włącz . Opublikowano w Kraj polityczne komentarze

Odwołane zajęcia, zamknięte szkoły, związkowe flagi i plakaty na budynkach. Trwa ogólnopolski strajk pracowników oświaty. Szef ZNP Sławomir Broniarz poinformował, że w niektórych szkołach mogło dojść do próby zastraszenia protestujących nauczycieli. 
 
 
- Są sygnały niepokojące, będziemy je sprawdzać, że policja interweniowała, że niektórzy wykorzystując swoje legitymacje służbowe próbują zastraszyć nauczycieli. My jesteśmy do tego przyzwyczajeni, że przy demonstracjach, pikietach, takie sytuacje się zdarzają. Natomiast one pokazują tylko pewną próbę zastraszenia tych protestujących nauczycieli przez różnego rodzaju instytucje, osoby. Tak było przez cały okres przygotowań do strajku, gdzie Państwowa Inspekcja Pracy wkraczała, wkraczali kuratorzy, czasami posłowie. Ale to nie zmienia stanu rzeczy, że dzisiaj od godziny 8 rozpoczął się największy od 93 roku strajk w oświacie – powiedział Sławomir Broniarz.
 
 
Tymczasem z napływających sygnałów i w oparciu o tym jak "żyje" internet, w niektórych szkołach jest wręcz odwrotnie 

- zastraszani są nauczyciele, którzy nie przystąpili do strajku - 

Na wielu formach dyskusyjnych można przeczytać skierowane do nauczycieli, którzy nie przystąpili do strajku, że: 
 
- im się podwyżki nie należą jeżeli uda się je wywalczyć -
 
 
Niektórym strajkującym nauczycielom puszczają nerwy. Można również usłyszeć i przeczytać różnego typu epitety i to w obie strony, a najwieksza presja - wedle naszych obserwacji - wydaje się, że jest tam, gdzie odestek nauczycieli strajkujących jest największy i pojawili się nauczyciele, którzy wbrew większosci nie nieprzystąpili do strajku.