joomla templates top joomla templates template joomla

Trzaskowski, sztabowcy atakują dziennikarzy, którzy im nie pasują, nazywają nawet stację POLSAT pisowską. Nawet dziennikarze Radia Z, RMF czy Agory zauważają ten problem

R.z/eSerwis.info; info: Radio Z/youtube włącz . Opublikowano w Kraj polityczne komentarze

 
Ataki na dziennikarzy TV publicznej na wiecach i w retoryce sztabu kandydata na prezydenta Rafała Trzaskowskiego to przejęta od Platformy Obywatelskiej linia obrony obecnego kandydata na prezydenta. Sama koncepcja dyskredytowania dziennikarzy jednak sięga zdecydowanie dalej. 
 
Nie tylko dziennikarze TV publicznej, nazywani są PISowskimi w sytuacjach, w których ukazują niewygodne dla sztabu Rafała Trzaskowskiego i Platformy Obywatelskiej fakty. Posłowie PO i sam kandydat traktują tak każdego, kto pyta o fakty niewygodne i nie ma tutaj znaczenia, czy przynależy do Grupy Agora szerzej znanej jako środowisko Gazety Wyborczej, Grupy TVN, czy też mediów mniej przychylnych, a nawet mediów lokalnych.
 
- Dyskredytacja następuje również w stosunku Do POLSATu, który nazywany był wielokrotnie - PISowską telewizją - kiedy padały na antenie trudne pytania od redaktorów tej stacji -
 
 
Tym razem Sławomir Nitras, poseł PO i członek sztabu Trzaskowskiego, starał się narzucić prowadzącej w Radio Z rozmowę Beacie Lubeckiej, a także o czym i o co ma pyta. 
 
- „Ja bym chciała zadać pytanie najpierw, jeżeli chodzi o Pana” - mówiła prowadząca w trakcie rozmowy.
 
Na co w odpowiedzi Sławomir Nitras próbował narzucić temat rozmowy uciekając od tematów o Rafale Trzaskowskim. 
 
- „Jestem tutaj gospodynią i mam ten przywilej aby tutaj zadawać pytania” - mówiła i to kilkukrotnie w trakcie rozmowy do gościa Beata Lubecka, która nie dała gościowi wprowadzić własnej narracji.
 
To nie pierwszy raz kiedy sztabowcy Trzaskowskiego nie w mediach tzw. ”liberalnych” próbując narzucić narrację. Jak widać drażni to również część dziennikarzy pracujących w tego typu mediach, gdzie również pracują tzw. niezależni dziennikarze.
 
Cała wymiana odbyła się ze stosunkowo pasywnym udziałem Sławomira Nitrasa, znanego z bardziej  „bezczelnych” wypowiedzi. Prawdopodobnie rozmowa odbyła się stosunkowo spokojnie ze względu na otoczenie w jakim się odbyła rozmowa - Radio Z należy do Grupy Agora szerzej nazywanej środowiskiem Gazety Wyborczej.