joomla templates top joomla templates template joomla

"Dlaczego jest Pan obrońcą pedofili, jednego pedofila?" Takie pytanie padło w trakcie spotkania wyborczego z Radosławem Sikorskim

R.Ż/eSerwis.info; fot: Agencje/eReporter24.pl włącz . Opublikowano w Kraj polityczne komentarze

„Jak rządziliście 8 lat z PSL-em wtedy Pan stał się obrońcą pedofilii, jednego pedofila, znanego” takie pytanie padło w trakcie spotkania z Radosławem Sikorskim w kontekście działań Ministerstwa Spraw Zagranicznych w obronie Romana Polańskiego, kiedy Ministrem był Radosław Sikorski.

W trakcie wyborczego spotkania z Radosławem Sikorskim padło pytanie o zachowanie Radosława Sikorskiego jako Ministra Spraw Zagranicznych w sprawie dotyczącej aresztowania Romana Polańskiego i chęci ułaskawienia celebryty, który od lat jest ścigany jest przez amerykański wymiar sprawiedliwości za pedofilię.

- „Jak rządziliście 8 lat z PSL-em wtedy Pan stał się obrońca pedofilii, jednego pedofila, znanego. Czy nadal Pan będzie to czynił, czy będzie Pan unikał tego tematu” - 
 
 
W odpowiedzi Radosław Sikorski zaczął od tego, że sprawa pedofilii w kościele.
 
- „To nie jest sprawa jednego rządu, każdy z nas słyszał, że cos tam się dzieje niedobrego, a uważam, że w ostatnich miesiącach tygodniach po części za sprawą filmu Kler po drugie za sprawą filmu Sekielskiego uświadomiliśmy sobie sprawę skali cierpienia ofiar” -
 
Radosław Sikorski omijając niejako pytanie stwierdził, że sprawa pedofilii jest sprawą prostą
 
- „Jest to przestępstwo kryminalne” (..) Przestępstwem jest pedofilia i krycie pedofili  -

W dalszej części Radosław Sikorski stwierdził, że:
 
- „Pan pije do sprawy Polańskiego” -
 
Jak stwierdził kandydat do europarlamentu, Roman Polański ma zarzuty, a pomoc jego osobie przez służby dyplomatyczne była obowiązkiem Państwa, którego jest obywatelem. 
 
Roman Polański przyznał się już wielokrotnie do zarzucanych mu czynów, a dzisiaj wychodząc kolejne fakty dotyczące kolejnych osób, które mogły być molestowane lub zgwałcone przez słynnego reżysera. 
 
Przypomnijmy, że w 2009 roku szefowie MSZ Polski i Francji Radosław Sikorski i Bernard Kouchner ustalili, po tym jak Polański został zatrzymany na lotnisku w Zurychu, że razem wystąpią do amerykańskich władz o to, by reżyser Roman Polański został zwolniony ze szwajcarskiego aresztu ekstradycyjnego, a:
 
- „Prezydent USA rozważył zastosowanie wobec niego prawa łaski” - 
 
Jak mówił wtedy Minister Spraw Zagranicznych:
 
- „Zwrócą się o to aby "strona amerykańska wystąpiła do strony szwajcarskiej o zwolnienie z aresztu ekstradycyjnego Romana Polańskiego, a także o to, by strona amerykańska rozważyła możliwość skorzystania z prawa łaski przez prezydenta Baracka Obamę" - mówił Minister dla TVN i dla WP.pl
 
 
W 2010 roku Sikorski owszem podkreślał to co mówił również w trakcie spotkania, że:
 
- „Polska pomaga Polańskiemu tak jak innym polskim obywatelom” - 
 
Jednak w obecnym czasie sprawę przestępstwa jakiego dokonał reżyser bagatelizowano, a wiele osób próbowało go usprawiedliwiać -jakoby czyn został popełniony „przed lat” i że ofiara się wypowiadała o tej sprawie. W świetle nowych informacji i nowych oskarżeń sprawa nabiera nowego wymiaru.
 
- Kolejna kobieta oskarża Romana Polańskiego o molestowanie. "Miałam wtedy dziesięć lat" - 
 
Osobą, która oskarża reżysera jest amerykańska artystka Marianne Barnard, która jak się wypowiada miała 10 lat, kiedy padła ofiarą molestowania ze strony Romana Polańskiego. Tłumaczy, że zdecydowała się to ujawnić na fali komentarzy wokół afery Harveya Weinsteina.
 
Jak wspomina Marianne:
 
- „W 1975 roku podczas robienia jej zdjęć na szczycie skały miała na tylko sobie bikini oraz cienki futrzany płaszcz. W pewnym momencie Polański miał ją poprosić najpierw o zdjęcie górnej części stroju kąpielowego, a później - także dolnej" - Czułam się z tym bardzo nieswojo” -
 
Aktorka  Dodaje, że w tamtym czasie była razem z nią jej matka, która w czasie sesji nagle zniknęła. 
 
- „Nie wiem dokąd poszła, nawet tego nie zarejestrowałam. A on później mnie molestowa” – opowiada kobieta w wywiadzie udzielonym dla prasy zagranicznej. 
 
 
Fronda.pl opublikowała listę nazwisk artystów, którzy bronili Romana Polańskiego i bagatelizowali sprawę - podpisali się oni pod listem, w który zażądali od władz:
 
- „Uniemożliwienie ekstradycji Romana Polańskiego i natychmiastowego go uwolnienie” - 
 
Artyści swoją prośbę argumentowali tym, że aresztowanie Polańskiego to prowokacja, a: 
 
- „Wyjazd Romana Polańskiego z USA był ucieczką przed sądowym linczem. Fakt, że Stany Zjednoczone nigdy nie przyznały, iż oskarżenie przygotowane przez prokuratora w tym kształcie jest nadużyciem, a Roman Polański miał istotne powody by myśleć, że nie może liczyć na sprawiedliwy proces” - pisali celebryci w liście.
 
W 2016 roku kiedy Zbigniew Ziobro skierował kasację do Sądu Najwyższego w sprawie decyzji Sądu dotyczącej Romana Polańskiego w obronie artysty stanęły postaci polskiej kultury i mediów takie jak Tomasz Lis, który pisał na twitterze, że
 
- „ Ofiara Polańskiego sama mi powiedziała, że dawno mu wybaczyła. Ale pan Zbyszek nigdy nie wybacza, szczególnie utalentowanym ludziom sukcesu” - 
 
Do dnia dzisiejszego wiele osób bagatelizuje sprawę i broni reżysera, co wielu w świetle oskarżeń Kościoła nazywa:
 
- „podwójnymi standardami” - 
 
Sam Radosław Sikorski z jednej strony potępiał to co zrobił Roman Polański, z drugiej zapowiadał ponadstandardowe kroki w postaci „uniewinnienia” Romana Polańskiego, ze względu chociażby na jego wkład w kinematografię.