joomla templates top joomla templates template joomla

„Opierał się na opiniach ekspertów, Borysa Budki”. Sąd umieścił go w zakładzie psychiatrycznym. Sebastian K. który próbował podpalić biuro poselskie Beaty Kępy został wypuszczony ze szpitala

R.Ż/eSerwis.info; fot Archiwum/x-news/tvn24; info: TVPinfo włącz . Opublikowano w Kraj kryminalne

Sebastian K., który dokonał podpalenia biura poselskiego Beaty Kępy początkowo podejrzany o czyn o charakterze terrorystycznym, w związku z opiniami biegłych umieszczony został w szpitalu psychiatrycznym. Mężczyzna został obecnie przez sąd zwolniony do domu.  Jak sam mówił w śledztwie w swoich działaniach kierował się na opiniami ekspertów, np. Borysa Budki, który krytykował te ustawy, a także krytyce  polityków PSL, Nowoczesnej i dziennikarzy.
 
 
W 2017 r. w Sycowie na Dolnym Śląsku Sebastian K. podpalił biuro poselskie Beaty Kempy, które mieściło się w kamienicy, w której mieszkały również rodziny z dziećmi. Pożar szynko ugaszono, mężczyznę podpalacza ujęto.
 
 
Sebastian K. został najpierw umieszczony decyzją sądu, po uzyskaniu opini biegłych, w zakładzie psychiatrycznym, a niedawno ponowną decyzją sądu zwolniony do domu. Nie przedstawiono mu zarzutów ponieważ zdaniem biegłych mężczyzna był niepoczytalny. Obecnie mężczyzną ma się zaopiekować najbliżsi.
 
- Ma się nim zaopiekować rodzina, dalsze leczenie ma się odbywać na wolności - 
 
Z opublikowanych przez TVPinfo stenogramów z przesłuchania wynika, że Sebastian K. kierował się pobudkami politycznymi. Jak sam mówił w śledztwie: 
 
- „Podpalając to biuro poseł Kempy, chciałem w ten sposób wpłynąć na rząd, na parlament, na prezydenta. Chciałem, by to był dla nich sygnał, by wycofali się z tych ustawodawczych zmian. Taki był mój cel. Gdyby nie sytuacja polityczna w naszym kraju, która mi się nie podoba, ja bym się nie dopuścił tego czynu, nie podpaliłbym biura poseł” - zeznawał Sebastian K. 
 
Jak sugerował w zeznaniach Sebastian K. w swoich działaniach kierował się opiniami takich ekspertów jak Borys Budka, a także posłów Nowoczesnej, PSL i dziennikarzy.
 
- „Dodam, że mi też się nie podobają planowane zmiany w ordynacji wyborczej. Ja nie czytałem tej ustawy, ale opieram się na opiniach ekspertów, np. Borysa Budki, który krytykował te ustawy. Tak samo krytykowali te ustawy politycy PSL, Nowoczesnej i dziennikarze. (…) Śledziłem doniesienia medialne na ten temat telewizji TVN, Polsat (…) czerpałem inspirację z telewizji, z tego, jak przedstawiono w niej proces uchwalenia tych ustaw, o których mówiłem” - mówił Sebastian K.