joomla templates top joomla templates template joomla

Giertych usłyszał zarzuty. Był w pełni sił, rozmawiał z gośćmi. Kiedy weszła prokurator nagle usnął i przestał rozpoznawać ludzi informuje Sekretarz Kolegium do spraw Służb Specjalnych

Agencja/eReporter24 ; info tvpinfo, CBA; fot/video: tvn24/x-news włącz . Opublikowano w Kraj kryminalne

 
- „Odbyło się przesłuchanie Romana Giertycha podejrzany w tym czasie jak informuje jego obrońca był nieświadomy. Prokurator odczytała zarzut podejrzanemu, a on wtedy podłączony do aparatury medycznej spał” - napisał na Facebooku mec. Jacek Dubois.
 
Jak informuje portal tvp.info, gdy inne osoby przychodziły do Giertycha, to był w pełni sił. „Usnął” jednak, gdy zobaczył, że wchodzi pani prokurator.
 
 
- "Z taką sytuacją nie miałem jeszcze w życiu do czynienia" -
 
mówi „Gazecie Wyborczej” mecenas Błażej Biedulski, jeden z obrońców zatrzymanego. Jak relacjonuje
 
- „Roman Giertych nie odezwał się ani słowem, nie oświadczył, czy rozumie zarzut, czy się do niego przyznaje. Nie podpisał protokołu. Był nieświadomy tego, co się dzieje” -
 
 
Taki stan rzeczy może utrudnić śledczym wykonanie niezbędnych czynności. Co ciekawe, adwokat–celebryta, zanim przyszła do niego pani prokurator, był w pełni sił i rozmawiał z gośćmi, m. in. Adamem Bodnarem. Relacjonując jego pobyt w szpital, Jacek Dubois pominął ten fakt, oburzając się jednocześnie, że „prokuratura chce przesłuchać chorego” Giertycha „w czasie pandemii”.
 
Sekretarz Kolegium do spraw Służb Specjalnych, zastępca ministra Mariusza Kamińskiego w MSWiA, Maciej Wąsik komentuje to krótko: „Nie z nami te numery”.
 
 
 
Jak informuje CBA materiał zgromadzony w śledztwie wskazuje, że zatrzymani brali udział w zorganizowanym procederze polegającym na wyprowadzaniu pieniędzy ze spółki poprzez przywłaszczenie powierzonych środków finansowych w wielkich rozmiarach, a następnie poddaniu ich procederowi prania pieniędzy.
 
Mechanizm przestępczy polegał na nabyciu fikcyjnych wierzytelności wbrew interesowi zarządzanej spółki i transferowaniu środków za pomocą szeregu podmiotów gospodarczych na wskazane przez organizatorów konta podmiotów rejestrowanych w Polsce i za granicą. W ten sposób spółka notowana na warszawskiej giełdzie straciła ponad 70 mln złotych.
 
 
Część z zatrzymanych osób jest również podejrzana o doprowadzenie do szkody w majątku ww. spółki na kwotę 21 mln złotych przy okazji zawarcia umowy kupna-sprzedaży działki inwestycyjnej. W tym przypadku mechanizm przestępczy polegał na nabyciu działki za cenę, która była nieadekwatna do realnej wartości i znacząco zawyżona względem aktualnych dla miejsca i czasu cen rynkowych.
 
Materiał śledztwa wskazuje, że osoby zaangażowane we wskazane działania miały świadomość, iż cena transakcji nie odpowiada wartości gruntu.Trwają czynności procesowe z udziałem osób zatrzymanych.